wtorek, 15 marca 2016

What to start with?...

Dokąd idziesz Polsko?
Jednym z najsilniejszych impulsów do pisania były nasze ostatnie wydarzenia "polityczne" (jest to w zasadzie parodia poważnej polityki). Znowu zobaczyłem dzisiaj kilka materiałów na temat teczki TW Bolka, dyskusje ws. publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, a pewnie przewinęło się też przed moimi oczami więcej podobnych obrazów, które nie zostały przeze mnie zapamiętane.
To zaszło tak daleko w tak krótkim czasie...
Najpierw (o ile dobrze pamiętam) wybory prezydenckie. Przekonanie o pewnym sukcesie Komorowskiego. Lekceważenie przeciwników przez PO, praktyczny brak kampanii wyborczej. I w końcu niespodziewana wygrana Andrzeja Dudy (jak już wiemy właściwie nie prezydenta, a Wielkiego Notariusza).
Dalej wybory parlamentarne. Scenariusz bliźniaczy. Wystarczyło schować Kaczyńskiego i Macierewicza, wysunąć do przodu nijaką Szydło, która i tak poddana jest Prezesowi.
A dziś...
Zbieramy żniwo.
Zaskakująca jest skala manipulacji i zaskakująca jest ludzka podatność na nią. Trzeba naród edukować, w innym wypadku ktokolwiek bardziej sprytny zrobi z nim cokolwiek co chce.
Z jednej strony ci, którzy są obecnie przegrani są sami sobie winni, z drugiej jednak przeraża ludzka nieświadomość i naiwność, szukanie łatwych rozwiązań, wyciąganie łap po socjal, pogoń za zmianą - jakąkolwiek - wystarczy, że mówią, że "dobra".

"Historia narodów uczy nas, że narody niczego się nie uczą z historii".
Co przyniesie jutro?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz